Strona główna Rolnictwo

Tutaj jesteś

Jak zwalczać stonkę? Skuteczne metody i środki ochrony

Jak zwalczać stonkę? Skuteczne metody i środki ochrony

Rolnictwo

Masz wrażenie, że stonka ziemniaczana co roku wygrywa walkę na Twoim polu lub działce? Szukasz sprawdzonych sposobów, żeby ograniczyć jej liczebność i uratować plon? Z tego tekstu dowiesz się, jak łączyć metody agrotechniczne, biologiczne i chemiczne, by stonka przestała rządzić w Twoich ziemniakach.

Co warto wiedzieć o stonce ziemniaczanej?

Colorado potato beetle pojawiła się w Europie już w XIX wieku i od tego czasu regularnie niszczy uprawy ziemniaka. Dorosłe chrząszcze zimują w glebie, często na skraju pola lub pod resztkami roślinnymi, a wiosną wychodzą na powierzchnię i zaczynają żer. Samica składa jaja na spodniej stronie liści, zwykle w złożach po kilkadziesiąt sztuk, co szybko przekłada się na całe kolonie larw. Jedna samica może w sezonie złożyć nawet 300–800 jaj, więc niewielka początkowo populacja w krótkim czasie potrafi zamienić plantację w gołe łodygi.

Larwy stonki są jeszcze żarłoczniejsze niż dorosłe osobniki i właśnie one odpowiadają za największe straty w plonie. Najpierw zjadają miękisz liściowy, zostawiając nerwy, a potem potrafią ogołocić rośliny do samych łodyg. Gdy roślina traci masę liściową przed kwitnieniem, plon może spaść nawet o 60 procent. Z kolei w późniejszych fazach straty bywają mniejsze, ale chrząszcze wciąż osłabiają bulwy i obniżają ich jakość.

Cykl rozwojowy

Cykl rozwojowy stonki trwa zwykle od 25 do 35 dni, w zależności od temperatury i wilgotności. Z jaj po kilku dniach wylęgają się małe, ciemne larwy, które w trakcie żerowania przechodzą cztery stadia rozwojowe. Z każdym linieniem stają się większe, przybierają pomarańczową barwę i niszczą coraz większą część rośliny. Po zakończeniu żeru larwy schodzą do gleby, przepoczwarzają się i po pewnym czasie pojawia się nowe pokolenie chrząszczy.

W polskich warunkach zwykle obserwuje się jedno, czasem dwa pokolenia w sezonie. W cieplejszych rejonach kraju, zwłaszcza przy łagodnej wiośnie, liczba pokoleń może się zwiększyć. Dlatego monitorowanie plantacji od wschodów ziemniaka aż do zasychania naci jest tak istotne. Zaniedbanie pierwszych ognisk powoduje, że dalsze zwalczanie wymaga większej liczby zabiegów i mocniejszych środków.

Dlaczego stonka jest tak groźna?

Stonka ziemniaczana ma wyjątkową zdolność do uodparniania się na środki ochrony roślin. W wielu krajach świata, także w Polsce, notowano już populacje odporne na kilka grup insektycydów. To efekt zbyt częstego stosowania tej samej substancji czynnej bez rotacji i bez łączenia chemii z innymi metodami. Gdy odporność się utrwala, nawet wysokie dawki środka nie przynoszą zadowalającego efektu.

Dodatkowym problemem jest bardzo duża ruchliwość chrząszczy. Dorosłe osobniki potrafią przelatywać z pola na pole, przenosząc się na nowe nasadzenia ziemniaków czy nawet na psiankę słodkogórz rosnącą na miedzach. W efekcie pojedyncze ognisko na jednej plantacji może po kilku tygodniach przerodzić się w regionalny problem. Rolnik, który działa sam, bez porozumienia z sąsiadami, ma więc znacznie trudniejsze zadanie.

Najlepsze efekty w zwalczaniu stonki daje łączenie zabiegów agrotechnicznych, mechanicznych, biologicznych i chemicznych, a nie opieranie się tylko na opryskach.

Jak ograniczyć stonkę metodami agrotechnicznymi?

Podstawą ochrony przed stonką jest dobrze zaplanowana agrotechnika. Już na etapie wyboru stanowiska i płodozmianu można mocno obniżyć ryzyko gradacji szkodnika. Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu od lat podkreśla, że rolnicy, którzy dbają o płodozmian i higienę pola, zużywają wyraźnie mniej insektycydów. Z kolei na działkach przydomowych staranna agrotechnika często pozwala ograniczyć liczbę oprysków do minimum.

W praktyce warto wprowadzić kilka powtarzalnych działań w każdym sezonie. Dzięki temu populacja stonki nie ma szans szybko odbudować się po zimie. Szczególnie dobre efekty daje połączenie płodozmianu, głębokiej orki oraz eliminacji samosiewów ziemniaka.

Do najważniejszych zabiegów agrotechnicznych, które zmniejszają presję stonki, należą:

  • utrzymywanie przerwy w uprawie ziemniaka na danym polu przez co najmniej 3–4 lata,
  • głęboka orka zimowa, która zakopuje zimujące chrząszcze na większą głębokość,
  • niszczenie samosiewów ziemniaka na miedzach i w innych uprawach,
  • sadzenie możliwie wczesnych odmian, które szybciej budują masę liściową,
  • unikanie sadzenia ziemniaka obok ubiegłorocznych plantacji tej samej rośliny,
  • utrzymywanie czystych miedz, bez dzikich psiankowatych będących żywicielami zastępczymi.

Wczesne odmiany ziemniaka, szczególnie dobrze nawożone i nawadniane, często zdążą zbudować silny system korzeniowy i liściowy przed pojawieniem się masowych wylęgów larw. Dzięki temu roślina lepiej znosi uszkodzenia i daje wyższy plon. W małych gospodarstwach, gdzie liczy się każdy worek bulw, taki zabieg bywa ważniejszy niż kolejny oprysk.

Jakie środki chemiczne pomagają w zwalczaniu stonki?

Środki chemiczne pozostają istotnym elementem ochrony ziemniaka, ale ich rola zmieniła się w ostatnich latach. Coraz większy nacisk kładzie się na integrowaną ochronę roślin, w której insektycydy są tylko jednym z narzędzi. Wymogi prawne Unii Europejskiej ograniczyły część substancji z grupy neonikotynoidów, lecz wciąż dostępnych jest kilka ważnych rozwiązań, takich jak preparaty z acetamipridem, pyretroidami czy spinosadem.

Skuteczność zabiegu zależy jednak nie tylko od wyboru środka, ale też od terminu, fazy rozwojowej stonki, warunków pogodowych oraz jakości wykonania oprysku. Krótko mówiąc: ten sam produkt może dać doskonały efekt u jednego rolnika, a dużo słabszy u innego, jeśli zostanie użyty zbyt późno albo przy silnym wietrze.

Insektycydy kontaktowe

Środki kontaktowe działają po bezpośrednim zetknięciu z ciałem szkodnika. W tej grupie znajdziesz przede wszystkim pyretroidy, takie jak lambda-cyhalotryna czy deltametryna. Dobrze sprawdzają się one w chłodniejszych warunkach, przy niższych temperaturach wieczornych lub porannych. Z kolei w czasie upałów ich działanie szybko słabnie, co skraca okres ochrony roślin.

Insektycydy kontaktowe wymagają dokładnego pokrycia roślin cieczą roboczą. W praktyce oznacza to właściwy dobór dysz, prędkości jazdy opryskiwacza i ilości wody. Zbyt drobne krople łatwo znosi wiatr, a zbyt mała ilość wody sprawia, że część liści pozostaje niepokryta. Dlatego tak ważny jest przegląd opryskiwacza przed sezonem i kalibracja sprzętu.

Insektycydy systemiczne

Środki systemiczne lub wgłębne wnikają do tkanek rośliny i są zasysane przez żerujące larwy. Popularny w tej grupie jest acetamipryd, stosowany między innymi w preparatach używanych zarówno w ziemniakach, jak i w sadach. Tego typu substancje działają dłużej niż klasyczne pyretroidy i lepiej radzą sobie przy większej liczbie larw w różnych stadiach rozwojowych.

Insektycydy systemiczne zwykle wykazują wyższą skuteczność przy umiarkowanych temperaturach i dobrej kondycji roślin. Z kolei na mocno uszkodzonych plantacjach, gdzie liści jest już niewiele, ich działanie bywa ograniczone. W takich sytuacjach lepiej zapobiegać zbyt dużej liczebności stonki poprzez wcześniejsze zabiegi, niż liczyć na jedno spóźnione opryskanie.

Bezpieczeństwo oprysków?

Każdy preparat z rejestracją w ziemniakach ma określone dawki, odstępy między zabiegami oraz okres karencji. Przestrzeganie etykiety to nie tylko kwestia prawa, ale także bezpieczeństwa użytkownika i konsumenta. Skracanie okresu karencji zwiększa ryzyko pozostałości środka w bulwach, co może skutkować problemami przy sprzedaży, zwłaszcza do przechowalni i sieci handlowych.

Warto też pamiętać o ochronie organizmów pożytecznych. Stonka nie jest jedynym owadem na polu, a niektóre insektycydy mogą ograniczać także populacje drapieżców i zapylaczy. Dlatego opryski najlepiej wykonywać wieczorem, po oblocie pszczół, przy braku wiatru i z zachowaniem buforów od pasiek czy zadrzewień. Rolnicy z regionów intensywnej produkcji warzyw coraz częściej planują zabiegi wspólnie z sąsiadami, co ogranicza ryzyko znoszenia cieczy roboczej na sąsiednie uprawy.

Grupa środków Przykład substancji Najważniejsza zaleta
Pyretroidy lambda-cyhalotryna, deltametryna szybkie działanie na dorosłe chrząszcze i młode larwy
Środki systemiczne acetamipryd dłuższe działanie i możliwość zwalczania różnych stadiów larw
Środki biologiczne spinosad, Bacillus thuringiensis mniejsze ryzyko dla pożytecznych owadów i środowiska

Jak wykorzystać metody biologiczne i mechaniczne?

W ostatnich latach ogrodnicy i część rolników coraz chętniej sięgają po biologiczne środki ochrony. Wiele z nich opiera się na bakteriach Bacillus thuringiensis lub substancjach naturalnych, takich jak spinosad. Działają one głównie na młode larwy, które zjadają opryskane liście i po kilku dniach przestają żerować. Choć efekt nie jest natychmiastowy, to przy regularnym stosowaniu presja szkodnika wyraźnie maleje.

Mechaniczne metody wciąż mają znaczenie, szczególnie na mniejszych powierzchniach. Zbieranie chrząszczy i złoży jaj do wiadra z wodą i dodatkiem detergentu brzmi jak praca mozolna, ale na grządkach przydomowych potrafi dać bardzo dobry rezultat. W wielu gospodarstwach rodzinnych właśnie w ten sposób ogranicza się pierwsze ogniska, zanim pojawi się konieczność oprysków.

Zbieranie ręczne

Ręczne zbieranie chrząszczy i larw to jedna z najstarszych metod zwalczania stonki. Sprawdza się ona szczególnie dobrze na małych plantacjach, w ogrodach ekologicznych oraz na działkach ROD. Najlepiej robić to w godzinach porannych, kiedy chrząszcze są mniej ruchliwe. Zbieranie warto zacząć od pierwszych pojedynczych osobników, bo wtedy praca jest najłatwiejsza i najskuteczniejsza.

Do zbierania można użyć wiadra z wodą i dodatkiem płynu do mycia naczyń, który obniża napięcie powierzchniowe. W niektórych gospodarstwach stosuje się także specjalne płachty rozkładane między rzędami, na które strząsa się owady. Tego typu zabiegi, powtarzane regularnie co kilka dni, wyraźnie ograniczają liczebność stonki, zwłaszcza w początkowym okresie żerowania.

Biologiczne środki ochrony

Preparaty oparte na bakterii Bacillus thuringiensis oraz substancji spinosad działają wybiórczo na larwy stonki. Po spożyciu opryskanego liścia larwy przestają żerować, a po kilku dniach giną. Skuteczność tych środków jest najwyższa, gdy zabieg wykonasz na młode, pierwsze i drugie stadium larwalne. Zbyt późne zastosowanie, na duże larwy, daje zdecydowanie słabszy efekt.

Na rynku pojawiają się też preparaty oparte na wyciągach roślinnych, przykładowo z miodli indyjskiej (azadyrachtyna), które utrudniają linienie larw i zniechęcają je do żerowania. Tego typu środki dobrze wpisują się w system produkcji integrowanej oraz ekologicznej. Ich zaletą jest mniejsze obciążenie środowiska i niższe ryzyko powstawania odporności, choć z reguły wymagają częstszych zabiegów i dobrej obserwacji plantacji.

W gospodarstwach, które chcą ograniczyć zużycie chemii, warto połączyć metody biologiczne z innymi działaniami. Najlepszy efekt daje zestaw:

  • regularne lustracje w okresie wschodów i wczesnego wzrostu,
  • wczesne zabiegi biologiczne na młode larwy,
  • zabiegi agrotechniczne obniżające liczebność zimujących chrząszczy,
  • lokalne zbieranie ręczne pierwszych ognisk,
  • ostrożne włączenie insektycydów chemicznych tylko wtedy, gdy przekroczysz próg szkodliwości.

Dobrze zaplanowana kombinacja metod pozwala często zredukować zużycie insektycydów chemicznych o kilkadziesiąt procent, przy zachowaniu bezpiecznego poziomu ochrony plantacji.

Jak zaplanować ochronę ziemniaków przed stonką?

Plan ochrony przed stonką powinien powstawać jeszcze przed sadzeniem ziemniaków. To wtedy ustalasz płodozmian, wybierasz odmianę oraz decydujesz o ewentualnym nawadnianiu. Dobry plan łączy dane z poprzednich lat, obserwacje sąsiadów i informacje z lokalnych komunikatów sygnalizacyjnych. W wielu regionach Polski ośrodki doradztwa rolniczego i firmy nasienne wysyłają takie komunikaty SMS-em lub mailowo.

Nie ma jednego schematu, który sprawdzi się zawsze. Rolnik w centralnej Polsce, na lekkich glebach, będzie miał inny układ zagrożeń niż ogrodnik z południa kraju uprawiający ziemniaki na ciężkiej ziemi i w pobliżu dużych areałów kukurydzy. Mimo tych różnic kilka elementów planu pozostaje wspólnych dla większości gospodarstw.

Monitoring plantacji

Bez regularnej lustracji pola trudno podjąć racjonalną decyzję o zabiegach. Monitoring można prowadzić samodzielnie, przechodząc przez plantację co kilka dni, albo z pomocą prostych aplikacji mobilnych, w których zapisujesz liczbę chrząszczy i larw na określonej liczbie roślin. W praktyce wystarczy systematycznie sprawdzać kilkanaście punktów na polu, za każdym razem oglądając po 10 roślin w rzędzie.

W czasie lustracji warto zwracać uwagę zarówno na obecność dorosłych chrząszczy, jak i złoży jaj oraz młodych larw. To one decydują o tym, czy zabieg będzie potrzebny w najbliższych dniach. Uwagę trzeba skupić szczególnie na brzegach pola, gdzie stonka pojawia się zazwyczaj najwcześniej. Zebrane dane pozwolą ocenić, czy zbliżasz się do progu szkodliwości.

Progi szkodliwości i decyzja o zabiegach

W Polsce przyjmuje się, że zabieg chemiczny uzasadniony jest zwykle wtedy, gdy na roślinach obserwuje się kilka larw na jednym krzaku lub gdy uszkodzenia liści przekraczają około 15–20 procent powierzchni. Dokładne wartości mogą różnić się w zależności od odmiany, fazy rozwojowej i przeznaczenia plonu, ale zasada pozostaje ta sama. Lepiej opryskiwać zbyt rzadko, niż wykonywać zbędne zabiegi przy niewielkiej liczebności stonki.

Gdy planujesz zabieg, zestaw informacje z pola z prognozą pogody, wiekiem larw oraz historią używanych wcześniej środków. Jeśli w poprzednich latach często stosowałeś ten sam insektycyd, dobrym pomysłem będzie zmiana grupy chemicznej, aby ograniczyć ryzyko odporności. W gospodarstwach, które przez kilka sezonów skrupulatnie rotują substancje czynne i łączą je z metodami niechemicznymi, stonka rzadziej wymyka się spod kontroli i rzadziej trzeba sięgać po kolejne zabiegi.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Co to jest stonka ziemniaczana i jakie szkody powoduje?

Stonka ziemniaczana (Colorado potato beetle) pojawiła się w Europie już w XIX wieku i od tego czasu regularnie niszczy uprawy ziemniaka. Larwy stonki są jeszcze żarłoczniejsze niż dorosłe osobniki i właśnie one odpowiadają za największe straty w plonie. Najpierw zjadają miękisz liściowy, zostawiając nerwy, a potem potrafią ogołocić rośliny do samych łodyg. Gdy roślina traci masę liściową przed kwitnieniem, plon może spaść nawet o 60 procent.

Ile jaj może złożyć samica stonki ziemniaczanej w sezonie?

Jedna samica stonki ziemniaczanej może w sezonie złożyć nawet 300–800 jaj, zwykle w złożach po kilkadziesiąt sztuk, na spodniej stronie liści.

Dlaczego stonka ziemniaczana staje się odporna na środki ochrony roślin?

Stonka ziemniaczana ma wyjątkową zdolność do uodparniania się na środki ochrony roślin. Jest to efekt zbyt częstego stosowania tej samej substancji czynnej bez rotacji i bez łączenia chemii z innymi metodami. Gdy odporność się utrwala, nawet wysokie dawki środka nie przynoszą zadowalającego efektu.

Jakie metody agrotechniczne pomagają w walce ze stonką ziemniaczaną?

Do najważniejszych zabiegów agrotechnicznych, które zmniejszają presję stonki, należą: utrzymywanie przerwy w uprawie ziemniaka na danym polu przez co najmniej 3–4 lata, głęboka orka zimowa, niszczenie samosiewów ziemniaka na miedzach i w innych uprawach, sadzenie możliwie wczesnych odmian, unikanie sadzenia ziemniaka obok ubiegłorocznych plantacji tej samej rośliny oraz utrzymywanie czystych miedz, bez dzikich psiankowatych.

Jakie rodzaje chemicznych insektycydów stosuje się do zwalczania stonki ziemniaczanej?

Środki chemiczne to m.in. insektycydy kontaktowe, takie jak pyretroidy (np. lambda-cyhalotryna, deltametryna), które działają po bezpośrednim zetknięciu ze szkodnikiem, oraz insektycydy systemiczne lub wgłębne, takie jak acetamipryd, które wnikają do tkanek rośliny i są zasysane przez żerujące larwy, działając dłużej.

Na czym polegają biologiczne metody zwalczania stonki ziemniaczanej?

Biologiczne środki ochrony opierają się na bakteriach Bacillus thuringiensis lub substancjach naturalnych, takich jak spinosad. Działają one głównie na młode larwy, które zjadają opryskane liście i po kilku dniach przestają żerować, a po kilku dniach giną. Skuteczność tych środków jest najwyższa, gdy zabieg wykona się na młode, pierwsze i drugie stadium larwalne.

Redakcja tvr24.pl

Wierzymy, że piękny ogród i czysty dom to klucz do szczęścia i spokoju ducha. Sprawdź, jak zadbać o swoje rośliny, dowiedz się ciekawostek o budownictwie, sprzętach domowych i organizacji swojej przestrzeni!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?